poniedziałek, 17 września 2012

Nic nie dzieje się przypadkiem

Kiedyś miałam większy żal o swoją chorobę. O to co mi zrobiła z ciałem. Nie umiałam się z tym pogodzić i zaakceptować siebie. Ale jakże zbawiennymi okazują się w naszym życiu ludzie. Niby zwykli a potrafiący cuda zdziałać. Pierwszym takim zwykłym a wyjątkowym człowiekiem jest Profesor Zieliński, który zrobił mi operację. Drugi pojawił się niedawno. I prawdą jest też to, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem. Przed tym jak dowiedziałam się o swojej chorobie byłam bardzo długo w związku. Wszystko szło ku jednemu. Zaręczyliśmy się i planowaliśmy ślub. Potem pojawił się u mnie problemy z wagą, z nastrojami z wyglądem. I jak zaczęło psuć mi się w zdrowiu to i w życiu prywatnym też. Czułam podświadomie, że nie dość, że sama siebie nie akceptuję to jeszcze nie znajduję tej akceptacji u najbliższej memu sercu osobie. Zanim, po operacji moje zdrowie zaczęło się normować było już bardzo źle. Wszyscy mi mówili, że wracam do swojego starego wyglądu, że pięknieję z dnia na dzień a ja czułam się coraz gorzej. Patrzyłam na twarz i widziałam tylko duże kości policzkowe, duże usta, patrzyłam na stopy, dłonie i myślałam sobie, że przypominam faceta, że nie ma we mnie nic kobiecego. Czułam żal. A wystarczyłaby zwykła akceptacja, słowo, że jest cudownie. Około dwa miesiące temu rozstaliśmy się. I myślałam, że będzie gorzej. Ale nie! Nie wiem jak to się stało ale dopiero rozstanie otworzyło mi oczy "na mnie". Zobaczyłam, że ani stopy ani dłonie, ani kolana, że nic nie jest tak wielkie jak mi się wydawało. Pełne wargi stały się kuszącym atutem. Zobaczyłam jak dużo straciłam na wadze. I jeszcze zbawienny wpływ tej drugiej wyjątkowej osoby. Życzę dużo uśmiechu i wiary w siebie :)

2 komentarze:

  1. witaj. Jak się teraz czujesz? zaglądasz tu czasami? Ja niedawno dowiedziałam się że mam akromegalię, po wizycie u Profesora Zielińskiego, który jak mnie tylko zobaczył - powiedział od razu że na nią choruję, czuję się tak jakby ktoś walną mnie w gębę:-( Już dawno zauważyłam że zrobłam się jakaś "brzydka", ale nie spodziewałam się, że to będzie wina takiej choroby.. Napisz do mnie jeśli znajdziesz czas i ochotę. Cieszę się że trafiłam na Twój blog i serdecznie pozdrawiam (mój e-mail dabrowska.aga@tlen.pl). Trzymaj się cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, czy po operacji u prof. Zielińskiego rozmiary stóp i dłoni zmniejszyły Ci się? Czy powróciłaś do poprzednich rozmiarów ?? Jak z wagą??? Dopiero dowiedziałam się, że choruję i dziś mam wizytę u profesora. Boję się ale jestem pełna nadziei na lepsze jutro. Napisz do mnie: katia.com@wp.pl Pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń